Dlaczego zatem N? Bo H0 już przerobiłem, a do TT nie miałem zapału, o!
A tak na poważnie. Skala na tyle „mała”, że mogę pozwolić sobie na budowę małego tortu w warunkach pokojowych. Nie grozi mi czołganie się pod płyta makiety, obite kolana i inne części ciała, wieczne narzekanie o brak miejsca w pokoju. Skala na tyle dostępna (porównajmy z dostępnością Z-tki), że pasjonat modelarstwa kolejowego może sobie pozwolić na te kilka składów, komplet torowiska i w moim przypadku sterowanie cyfrowe, nie narażając się zbytnio na handel zagraniczny i tygodniowe oczekiwanie na towar. Wreszcie, skala na tyle (na ile to możliwe) dokładna, że można jeszcze nacieszyć oko szczegółowością na tak małej powierzchni.
A teraz konkrety:
Puchoczub, Kuropatwa Koroniasta czy też Bezszpon (Rollulus rouloul), to po prostu strasznie sympatyczne ptaszysko.
Wykorzystane zostanie torowisko Peco N Code 55, konretniej flexy SL-300F, rozjazdy SL-E391F oraz SL-E392F. Jeśli dojdzie do skutku wariant z obrotnicą, będzie to najprawdopodobniej Fleischmann 9152. Makieta docelowo ma być sterowana cyfrowo za pomocą systemu Digital Plus firmy Lenz.
EPOKI, w której zamierzam realizować makietę, póki co określić nie potrafię. Przyznam szczerze, że chciałbym umieścić ceglany set Fallera, który powiązany jest z II epoką.
Z dniem 4 października 2014, rozpocząłem budowę pierwszego modułu.